Dlaczego jest tak źle?
Jako pracownice supermarketów nie mamy zbyt wiele powodów do uśmiechu. Nasza praca jest ciężka i niedoceniania, a sposób traktowania przez przełożonych pozostawia wiele do życzenia.
Często pracujemy do późnych godzin wieczornych a następnego dnia rano musimy być w pracy. Nasze dyżury są wyznaczane z dnia na dzień. Z tego powodu bardzo cierpi nasze życie rodzinne. Jako matki i żony nie mamy możliwości zaplanowania czasu wolnego spędzanego z najbliższymi. Często w ostatniej chwili musimy rezygnować ze spaceru z dziećmi, czy niedzielnego świątecznego obiadu.
Nasi pracodawcy nie dbają o nasze bezpieczeństwo w pracy, oszczędzając na każdym kroku. Mimo, iż jesteśmy kobietami, często poza pracą „na kasie”, musimy podnosić ciężkie palety z towarem, układać je na ręcznych wózkach i przewozić. Nierzadko w sklepie brakuje podstawowych zabezpieczeń, jak nakładki gumowe na drabinach, które znacznie zminimalizowałyby ryzyko upadku, a przecież musimy wchodzić na nie po kilka razy dziennie.
Nasi szefowie źle patrzą na każdą przerwę w pracy, także tą związaną z podstawowymi potrzebami. Często posiłek zjadamy w pośpiechu na stojąco w malutkim pokoiku socjalnym. Pracujemy pod ciągłą presją nieustającego zwiększania efektywności. Nawet, jeżeli zachorujemy, boimy się pójść na zwolnienie, by nie stracić pracy.
Za ciężką pracę i pełną dyspozycyjność jesteśmy słabo wynagradzane. By nam mniej płacić jesteśmy zatrudniane na część etatu, chociaż często pracujemy znacznie więcej. Tylko połowa z nas jest zatrudniona na umowę na czas nieokreślony.
Chociaż w kluczowych sieciach handlowych w Polsce pracuje ponad 130 tys. osób, nasze problemy są obojętne szefom sieci handlowych. Nie są oni zainteresowani rozmową z nami, by poprawić warunki pracy. Relacje z nami pozostawiają naszym bezpośrednim przełożonym, którzy dla utrzymania swojego stanowiska w sklepie nie interesują się nami, tylko dążą do realizacji coraz bardziej wyśrubowanych planów, nawet kosztem swoich pracowników.
Jesteśmy przekonane, że zainicjowanie zmian, które choć odrobinę poprawią nasze aktualne warunki pracy, posłuży wszystkim. Jesteśmy pewne, że poprawa naszej sytuacji wpłynie nie tylko na naszą satysfakcję z pracy, ale także na większe zadowolenie klientów oraz wzrost naszej efektywności i wydajności.
Odpowiedzi na pytania
Chętnie odpowiemy na wszystkie Wasze pytania dotyczące akcji. Poniżej umieściliśmy odpowiedzi na kilka najważniejszych :
Co jest celem akcji?
Chcemy polepszyć warunki pracy w super- i hipermarketach. Wierzymy, że jeśli uda nam się zebrać odpowiednio dużo podpisów, szefowie sieci handlowych nie będą mogli udawać, że problem nie istnieje. Chcemy też zwrócić uwagę tysięcy klientów tych sklepów, że często niskie ceny w marketach są związane ze złymi warunkami pracy ich pracowników.
Kto zainicjował akcję?
Akcję zainicjował NSZZ "Solidarność" - największy związek zawodowy w Polsce zrzeszający ponad 700 000 pracowników. Branża handlowa jest jednym z sektorów, w których warunki pracy są najcięższe. Do "Solidarności" stale napływają sygnały o uchybieniach, złym traktowaniu pracowników, niskich zarobkach i wielu innych problemach. Wierzymy, że dzięki współpracy - choćby w ramach takiej akcji jak UśmiechniętaKasjerka.pl - możemy osiągnąć poprawę i zmienić warunki pracy na lepsze.
Co będzie działo się w ramach akcji?
Zapraszamy do śledzenia naszej akcji. Możecie po prostu zaglądać na naszą stronę lub - jeśli macie swoje konto w serwisie Facebook, możecie śledzić wszystkie doniesienia na temat naszej inicjatywy na naszej facebookowej stronie.

